 |
|
 |
 |
   |
 |
|
|
 |
Jorge Diaz (Buenos Aires, Argentyna)  |
Roxette przyjechali do Argentyny 4tego czerwca. Wynajolem z kumplem pokoj w
tym samym hotelu co Roxette (Cesar Park). Mieszkalem na 10 pietrze, a Maire na
9, bardzo blisko! W dzien, kiedy sie wprowadzilismy zauwazylem, ze w pokoju jest
video, wiec poszedlem kupic kasete, by nagrac Roxette z telewizji. Poszedlem sam.
Kiedy otworzyly sie drzwi windy, wyszedl z niej Per. Kiedy go zobaczylem
krzyknalemm "haaaa", ale niezbyt glosno, zobaczyl mnie i usmiechnal sie.
Krzyknalem "Per, czy ty jedziesz na to pietro?" popatrzyl na pietro i zobaczyl
numer "Nie " powiedzial. Jechalismy wiec razem w windzie, sami! Tam zapytalem go
czy moglby mi cos podpisac i wyciagnolem singiel Anyone, spytal o imie. Mowie mu
"Jorge" a on "Jorhe?" - nie wiedzial jak to napisac. Powiedzialem, ze tak a on
zaczal pisac "To HO.." a ja znowu "Nie Jorge" odpowiedzial "George?" i zapisal
TO GEORGE a ja spytalem czy moge mu zrobic zdjecie. "Pozniej, pozniej...."
odpowiedzial. To bylo wspaniale. Potem w niedziele po Much Music udzielali
wywiadow w hotelu jakims gazetom a ja rozmawialem z Marie Dimberg cz ynie
moglbym zrobic sobie zdjecia z nimi, a ona powiedziala, ze zobaczy co sie da
zrobic. Kiedy wyszli nie chcieli zdjec (jak zawsze!) i zaczelismy mowic do Marie
"Zdjecia, prosimy, prosimy!" Marie powiedziala do mnie "Tak" i zatrzymala sie,
Marie D. powiedziala jej o mnie, ta odpowiedzial coas tak i kazala mi podejsc.
Wtedy Bob zrobil mi zdjecie z Marie i Per'em, ale jakas dziewczyna wepchnela sie
przed aparat i jest tez na zdjeciu. Potem odszedlem i zabralem butelke wody,
ktora uzywala Marie podczas wywiadu dla gazety oraz szklanke, ktorej uzywal Per
:)
To nie wszystko! Mialem wiecej szczescia! Roxette wyjezdzali potem do Brazylii.
Bylem w swoim pokoje, gdzy dzieczyna powiedzial mi, ze ida. Wybieglem ze zloscia
i zawolalem winde. Gdy drzwi sie otworzyly Per znow tam byl. i powiedzial do
mnie "czesc ponownie". Tym razem nie mialem niczego, zeby mi podpisal, ale za to
porozmawialismy chwile. bylismy sami dopoki na 7 lub 8 pietrze, nie wsiadl jakis
facet. Kiedy rozmawialismy powiedzialem mu, ze jestem webmasterem Run To
Roxette, a on zapytal "co?" odpowiedzialem "Run To Roxette" a on "Argentynska
strona", mowil mie, ze byl tam, ale nie pamieta jak wyglada bo jest mnostwo
stron fanow, ale pamieta nazwe i niektore informacje na stronie J. On jest
wspanialy!!!.
W tych dniach rozmawialem rowniez z ludzmi z zespolu (przyjechalo tylko 3), mam
tez z nimi zdjecia, sa wspaniali! Jeden z nich powiedzial, ze na trase
HaveANiceTour musimy jakis czas poczekac, moze rok, moze dluzej. Jak widzisz I
WAS SO LUCKY!!! |
 |
|
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
|
|
 |
|
 |